Pijalnia Wód Mineralnych to budynek, od którego zaczyna się Kudowa. Monumentalny półkolisty kształt z początku XX wieku — częściowo barok, częściowo secesja, w środku malowidła węgierskiego malarza Arpada Molnara — stoi na styku Parku Zdrojowego i deptaku Zdrojowa. Wchodzisz, bierzesz kubek (5–10 zł w kasie lub przyniesiony z hotelu), idziesz do źródła.
Źródła są trzy, wszystkie pod jednym dachem: „Śniadecki" (mocno żelazisty, dla wielu zbyt intensywny na start), „Moniuszko" (mniej mineralny, łatwiejszy w piciu) i „Marchlewski" (najbardziej wodnikowaty). Każde ma własny basen degustacyjny, z którego nalewasz za darmo. Wszystkie to szczawy wodorowęglanowo-sodowo-wapniowe z domieszkami żelaza i boru. Pomagają w chorobach serca, nadciśnieniu, nadczynności tarczycy.
Instrukcja, jak pić: 100–200 ml trzy razy dziennie, pół godziny przed posiłkiem, małymi łykami, trzymając wodę chwilę w ustach. Nie chłostać, nie pić duszkiem — to nie piwo. Efekt odczuwalny dopiero po tygodniu regularnego picia, a pełna kuracja to 18–21 dni (i po to właśnie kuracjusze rezerwują sanatoria na 3 tygodnie).
Jeśli jesteś turystą na weekend, traktuj to jak atrakcję — spróbuj, porównaj smaki, zrób zdjęcie kolumnom. Nie oczekuj cudów po dwóch kubkach. Plus: w Pijalni jest kilka kawiarni, w których można usiąść z kawą i książką — to jedno z najładniejszych miejsc w Kudowie do „leniwego popołudnia".
Praktyczne wskazówki
- → Spróbuj wszystkich trzech wód, zanim wybierzesz „swoją".
- → Woda Moniuszki jest najłagodniejsza — dobra na start.
- → Kupuj kubek raz — da się myć i brać na cały weekend.
- → Na promenadzie jest odwiert K200 z Moniuszką za darmo (bez pijalni).
- → Kawiarnie w Pijalni otwarte od rana do wieczora — dobre miejsce na śniadanie.